Tak było niedemokratyczne wspomnienia Eustachego Sapiehy - Praca Zbiorowa - książka historyczna wyd. 1999
Opis
Stałem teraz na południe od równika przed małą kapliczką postawioną, jak obiecałem, w podzięce Bogu. Jakiś samochód zajechał i Maryjka wybiegła do mnie. Popatrzała i wolno podeszła, żeby mnie objąć i uściskać. Dla trzech naszych córek Lew był ukochanym stryjem. Na wpół przez łzy wydusiła z siebie: Dziadzio poszedł, Babiś poszła, stryj Jasiek poszedł, teraz stryj Lew, ani słowa nie zostawili. Świat nie może się dla nas zaczynać w Afryce, w Eldorecie czy Nairobi, przecie istniał dla was przedtem i kochaliście go i zawsze o nim mówiliście, jak byliście razem, my tu jesteśmy jak tabaka w rogu - nic nie wiemy. Nie chcemy być Angielkami, Francuzkami czy Afrykankami, chcemy wiedzieć, dlaczego urodziłyśmy się w Afryce. Odpowiedź, że to wojna, że to komuniści, Rosjanie, Niemcy, bardzo mało nam mówi.
